Jerzy Boniecki - fundator

BONIECKI

 Fundatorem - założycielem Fundacji Polcul był Jerzy Boniecki, przedsiębiorca mieszkający w Sydney, Australia. Na założenie Fundacji przekazał w 1980 r. znaczną część swojego majątku, osiągniętego jako właściciel skromnej firmy Stolat Pty Ltd. Suma ta stała się początkiem kapitału wieczystego, z odsetek, którego przyznawane są rokrocznie nagrody. Oprócz pieniędzy, Jerzy Boniecki wniósł ogromny wkład pracy w założenie, działanie i rozwój Fundacji. Dzięki swej osobowości, charyzmie i szerokich kontaktach zjednał do współpracy z Fundacją wiele wspaniałych osób. Przez cały okres prowadzenia Fundacji, Jerzy Boniecki unikał przyznania się do ufundowania kapitału początkowego, pozostając znany jako Dyrektor Fundacji. W swoim testamencie zapisał kolejną darowiznę na rzecz Fundacji, która zasiliła kapitał wieczysty. Polcul stał się dziełem jego życia.

Decyzją pozostałych dyrektorów, po jego śmierci Fundacja zmieniła nazwę na "Fundacja Polcul im. Jerzego Bonieckiego".

Karol i Irena Dowoyna-Sylwestrowicz

Karol Dowoyna-Sylwestrowicz, urodzony 13 stycznia 1898 r. w Kurszanach na Litwie, wywodził się ze starej rodziny ziemiańskiej, której rodowód sięgał X wieku. Jego żona, Irena Dowoyna-Sylwestrowiczowa z domu Ruszczyc, urodzona 8 października 1911 r. w Wilnie, także pochodziła ze starej rodziny szlacheckiej. Urodzeni na Litwie, obydwoje mocno podkreślali swoją polskość. Jako student Sylwestrowicz został powołany do wojska i brał udział w I wojnie światowej. 

Po wojnie podjął studia medyczne na Uniwersytecie Fryderyka Wilhelma w Berlinie. Ukończył je w 1926 r., po czym praktykował w Lapkasie, gdzie zamieszał z żoną Ireną, która ukończyła polskie gimnazjum i uzyskała polską maturę. Aż do czasu wkroczenia wojsk sowieckich w maju 1940 r. Sylwestrowiczowie pracowali w szpitalach i lecznicach na Litwie, w Polsce i w Niemczech. Po ucieczce z Rzeszy trafili do amerykańskiej strefy okupacyjnej w kwietniu 1945r., pracowali w obozach dla wypędzonych (Displaced Persons) prowadzonych przez International Refugee Organization. W 1948 r. rozpoczęli starania o emigrację, najpierw do USA, a potem do Australii, uwieńczone podpisaniem kontraktu na pracę na Tasmanii.

Do Australii przybyli w czerwcu 1949 r. i rozpoczęli pracę, on w sanatorium gruźliczym w New Town, Hobart, a następnie w Royal Hobart Hospital – po zakończeniu przymusowej pracy kontraktowej w Derwent Park, a jego żona w fabryce tekstylnej. Pomimo starań Sylwestrowiczowi nie udało się uzyskać pozwolenia na samodzielną praktykę lekarską i mimo że pracował faktycznie jako lekarz, formalnie zatrudniony był na stanowiskach pomocniczych. Po przejściu na emeryturę obydwoje z żoną podróżowali i prowadzili działalność społeczną. Ich pasją był rozwój nauk medycznych. Interesowali się także żywo historią Polski i Litwy, szczególnie kulturalnymi powinowactwami pomiędzy tymi narodami. Obydwoje silnie przeżyli odzyskanie niepodległości przez Polskę i Litwę i w swojej ostatniej woli przekazali większość majątku na ufundowanie nagród Polculu. Dr Sylwestrowicz zmarł w marcu 1993 r.; żona Irena przeżyła go o trzy miesiące.

 

Eudoksja Rakowska

Eudoksja Rakowska ur w 1911 r. w Toruniu znana byla wsrod Polonii australijskiej jako osoba wielkiej ofiarności. Do Australii trafiła po ciężkich przeżyciach wojennych. Gdy tylko stało się to możliwe rozpoczęła szeroką działalność społeczną i charytatywną. Tradycje obowiązku i świadczenia na rzecz kraju wyniosła z domu rodzinnego. To, co robila, bylo dla niej naturalnym odruchem. Nie zdawala sobie nawet sprawy, że należy do ludzi wyjątkowych. We wczesnym okresie emigracji zaangazowana byla wraz z mezem Janem w budowe pierwszego Domu Polskiego w Adelajdzie. W 1994 r. powiedziala," Mialam mozliwosc przyjrzec sie z bliska dzialaniu fundacji, zarowno w Australii jak i na terenie Polski. Kilkakrotnie bralam udzial w uroczystym rozdaniu nagrod w Warszawie, bedac swiadkiem wzruszen wyroznionych - szczesliwych z uznania i dostrzezenia w dalekiej Australii ich wysilku i pracy, do ktorej dodatkowo mobilizuje ich przyznana nagroda. Jestem szczesliwa z podjetej przeze mnie decyzji poparcia fundacji. Suma ofiarowana stworzyla kapital wieczysty, z odsetek ktorego do chwili obecnej wyrozniono 25 osob."

Eudoksja Rakowska zmarla w Australii w 2006 r. 

 

Krystyna i Bolesław Singler

Państwo Krystyna i Bolesław Singler zjawili się w Australii niedługo po wojnie, której koleje podyktowały ich dalszy, emigrancki los. Oboje mieli w tej wojnie swój osobisty wkład. Po wielu latach ciężkiej pracy, tak jak wielu Polaków na emigracji, zbudowali skromne podstawy swego australijskiego życia. Gdy nadeszły lata emerytury i wycofania się z czynnej pracy zawodowej, zastanawiali się długo nad sposobem najlepszego zadysponowania częścią swoich oszczędności. Przez cały czas z Melbourne, z wielką uwagą i troską, śledzili los ludzi w Kraju. Pomoc im uważali za swój obowiązek. Państwo Singlerowie byli znani nie tylko z systematycznej pomocy udzielanej wielu osobom w Polsce, często zupełnie im nieznanym. Popierali oni także różne inicjatywy pomocy i rozwoju kultury polskiej.

Jerzy i Aleksandra Zubrzyccy

Jerzy (George) Zubrzycki, był gorącym patriotą, wielokrotnie odznaczonym żołnierzem, polsko-australijskim intelektualistą, członkiem Papieskiej Akademii Nauk Społecznych w Watykanie, i wybitnym socjologiem, znanym w Australii jako “ojciec wielokulturowości”. Zubrzycki urodził się w Krakowie w 1920 roku. Wprost ze szkoły oficerskiej trafił do poboru i na front kampanii wrześniowej, potem do niewoli niemieckiej, a wreszcie do podziemnego ruchu oporu, gdzie został skierowany do specjalnej misji wywiadowczych w ramach słynnej brytyjskiej Special Operations Executive (SOE) “rozniecającej pożogę oporu w Europie”. Pod pseudonimem “Płomieńczyk”, szkolił “cichociemnych” i koordynował antyniemieckie akcje dywersyjne, za co został odznaczony Orderem Brytyjskiego Imperium (MBA). Po zakończeniu wojny, studiował w słynnej London School of Economics (LSE) i na londyńskim Wolnym Polskim Uniwersytecie na Uchodźstwie oraz pracował w Foreign Office. W 1955 roku wraz z rodziną przeniósł się do Australii, rozpoczął prace naukowa i w 1965 roku otrzymał nominacje profesorską na Australijskim Uniwersytecie Narodowym (ANU). Jego analizy i raporty stały się podstawa wielokulturowości – programu rządowego zaakceptowanego od lat 70tych przez wszystkie rządy Australii. W uznaniu zasług, został odznaczony w 1977 roku Srebrnym Medalem Jubileuszowym, a następnie tytułem Komandora Imperium Brytyjskiego (CBA), a w 1984 roku Oficerem Orderu Australii (AO). Był animatorem życia polonijnego. angażował się w organizowanie pomocy dla Solidarności, był pierwszym Honorowym Prezesem Australijskiego Instytutu Spraw Polskich, pracował honorowo dla Lifeline, Australian Family Association i National Museum. Od 1994 roku aż do śmierci w 2009 roku był członkiem Papieskiej Akademii Nauk Społecznych w Watykanie, gdzie jego glos współkształtował doktrynę społeczną kościoła. Pozostawił po sobie nie tylko zapis dla Polculu, ale także wielkie osiągniecia naukowe oraz ciepłą i serdeczną pamięć przyjaciół w Australii i Polsce.

Aleksandra Zubrzycka, zona Jerzego Zubrzyckiego, była niezwykle oddaną Polsce patriotką, Sybiraczką, sanitariuszka wojskową na Bliskim Wschodzie i w Wielkiej Brytanii, serdeczną przyjaciółką i opiekunką wszystkich Polaków w Australii. W jej losach odbija się jak w zwierciadle historia całego wojennego pokolenia Polaków, szczególnie tych, którzy doświadczyli wygnania na "nieludzkiej ziemi". Wychowała się w Krakowie i tam też poznała w 1936 roku swego przyszłego męża, wówczas studenta i kadeta szkoły kawalerzystów.  Zycie obojga naznaczyła w sposób niezwykle dramatyczny wojna i wygnanie. W momencie wybuchu wojny, rodzina znalazła się w Wilnie. Tam też zmarł na gruźlicę jej ojciec, a Ola z matką zostały aresztowane przez NKWD i zesłane na Syberie, do Kazachstanu, gdzie dojechały po morderczej pięciotygodniowej podroży w bydlęcych wagonach, w głodzie, pragnieniu i upale. We wrześniu 1941 roku, tuż przed jesiennymi mrozami, powiadomiono ich o utworzeniu polskiej armii Generała Andersa. Bez chwili wahania Ola z matka ruszyły na południe w 2,000 km długą drogę przez mękę aż dotarły do Pahlawi w Persji. Tam trafiły do prowadzonego przez Brytyjczyków szpitala, a następnie do obozu przesiedleńców. Dalsze losy dzieliły z tysiącami polskich rodzin wojskowych na Bliskim Wschodzie. W Egipcie odnalazł je Jerzy Zubrzycki. Dzięki jego interwencji, Aleksandrę i Antoninę przetransportowano statkiem do Anglii, gdzie młodzi natychmiast zdecydowali się pobrać Odtąd, aż do śmierci, stworzyli niezwykle sobie oddana parę. W Australii, Zubrzyccy byli nie tylko wspaniałą rodzinę, ale także szybko stali się centrum australijskiego życia polonijnego, szczególnie tego związanego ze światem akademickim. Aleksandra była jednym z pierwszych członków i dozgonnym przyjacielem Australijskiego Instytutu Spraw Polskich (AIPA) oraz Fundacji Polcul, której to Fundacji przekazała testamentowy zapis który stanowi podstawę nagrody nadawanej za ‘propagowanie pluralizmu i tolerancji, np. w stosunku do mniejszości narodowych i religijnych’.