O Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego

polcul_kolumna

Początki Fundacji

Polcul powstał na początku 1980 roku w Australii, z inicjatywy Jerzego Bonieckiego, przemysłowca z Sydney, społecznika wielkiego formatu. Idea Polculu – początkowo nazwanego Fundacją Popierania Niezależnej Kultury Polskiej – wyrażała nadzieję i niepokój które wzbudziły w nas wszystkich wypadki w Kraju, przede wszystkim masowy ruch Solidarności – nadzieje na odzyskanie suwerenności i niepokój o przyszłość rodzącej się w Polsce demokracji.

Polcul był ideową i praktyczną reakcją, typową dla Jurka Bonieckiego. Zgodnie z sugestią Bonieckiego, Fundacja postawiła sobie za cel popieranie niezależnych i pro-demokratycznych społecznych inicjatyw, szczególnie wydawnictw wolnych od komunistycznej cenzury. Poparcie to wyrażała w formie indywidualnych nagród pieniężnych, przemycanych do kraju i rozdzielanych wśród osób zaangażowanych w działania na rzecz demokracji, publicystów i kolporterów „drugiego obiegu”.

Czytaj więcej: O Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego

Rozwój i przyszłość Fundacji

Polcul jest w stanie obecnie wyróżnić 20–30 osób rocznie.

Znaczne zwiększenie działalności fundacji będzie możliwe tylko w wypadku otrzymania większych darów lub zapisów (np. testamentowych). Wiele osób po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach życia na emigracji posiada majątek, który składa się przynajmniej z własnego domu czy działki. Przy obecnych cenach wyraża się to sumą kilkudziesięciu tysięcy dolarów a nawet więcej. Wiadomo jest, że dla osób nieposiadających rodziny powstaje problem zapisu testamentowego. Pięknym i trwałym gestem może być przeznaczenie dorobku życia na pomoc ludziom w Polsce, którzy przyczyniają się do budowy fundamentów społeczeństwa obywatelskiego. POLCUL FOUNDATION stanowi instytucję gwarantującą tego rodzaju działalność.

Zapis na rzecz Polculu da testatorowi poczucie dobrze spełnionego obowiązku wobec własnego Kraju, w którym życie i praca przez długi jeszcze czas będą wymagały od ludzi wyrzeczeń i poświęcenia.

Ofiarodawcy większych kwot mogą w ramach POLCUL FOUNDATION stworzyć stały fundusz nagród ich imienia. Otrzymana wpłata inwestowana jest w lokatach długoterminowych, z oprocentowania których przyznawane są nagrody imienia ofiarodawcy.

 

Nasi laureaci

Paweł Lechowski

Pan Paweł Lechowski, dla przyjaciół Paszka, jest etnografem zafascynowanym kulturą Romów. Wyznaje, że kiedyś, na początku swej zawodowej drogi, traktował temat romski jako namiastkę dalszej egzotyki. „Zanim pojadę do Murzynów czy Indian...” Do Indian i Murzynów nie dotarł, ale został cyganologiem. W latach 60., gdy Cyganami interesowali się chyba tylko panowie Jerzy Ficowski i Lech Mróz, Paweł Lechowski zaczął pod-glądać cygańskie obozowisko w Prokocimiu, potem fotografował jego mieszkańców i nagrywał ich muzykę. Gdy kilkanaście lat później Romowie musieli się wynieść, w porzuconym wozie znalazł małą ikonkę. Opisał ją w „Polskiej Sztuce Ludowej” jako „Madonnę z cygańskiego obozowiska”. Zapoczątkowała ona jego wielką, prywatną kolekcję cyganianów. Pan Paweł wyszukuje i gromadzi wszystkie ślady obecności Romów w kulturze polskiej oraz środkowo- i wschodnioeuropejskiej; tematyczne pocztówki, afisze, metalowe i drewniane wyroby cygańskich rzemieślników, instrumenty muzyczne, ozdoby i ubiory.

Więcej…

Maria Janik

O Marii Janik można napisać bardzo dużo. Wiele lat pracowała w szkole w Opatowie, a po przejściu na emeryturę zaczęła obserwować świat z innej perspektywy. Miała dzieci, wnuki i była im potrzebna. Ale zobaczyła tych, których nikt nie chciał, bo byli niezaradni, chorzy, biedni i bezdomni. Takich ludzi jest dużo i trudno pomóc wszystkim. We wsiach koło Opatowa jest wiele biedy i bezdomności. Kto troszczy się o wyrzuconego z domu niedołężnego lub zdziwaczałego dziadka?

Więcej…