Stanisław Schubert

    W 2001 roku powołał filię Polskiego Związku Niewidomych, a potem z inicjatywy paru organizacji pozarządowych zorganizował Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, w którym miał możność upominania się u władz miejskich o pomoc dla niemałej, ale zepchniętej na margines społeczny grupy osób niepełnosprawnych. W konsekwencji tych działań został powołany, w Jeleniej Górze, na Miejskiego Rzecznika Osób    Niepełnosprawnych.
Szybko udało mu się tą działalnością zainteresować chętne do pomocy osoby i tak powstała grupa wolontariuszy, którzy do tej pory odgrywają ogromną rolę w pracy Sejmiku.
Trudno bez wyliczania pisać co jest robione i załatwiane przez p. Schuberta:
- pomoc osobom po operacji usunięcia krtani, nauka mowy zastępczej,
- warsztaty dla osób niewidomych,
- pomoc diabetykom,
- konsultacje lekarskie,
- pomoc prawna /dyżury prawnika/,
- pomoc mediacyjna,
- pomoc psychologiczna,
- pomoc w znalezieniu pracy.
Ale również żywe lekcje historii dla dzieci - „Dotyk Historii”. Walka o miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych. Porady kosmetyczek dla kobiet starszych, niepełnosprawnych lub chorych  - „Bądź piękna nie tylko od święta”.
Akcja „Masz Głos, Masz Wybór”, która polega na aktywizacji ruchu obywatelskiego w rozwoju demokracji lokalnej. Są to debaty z politykami i głośne rozliczanie z obietnic danych wyborcom.
Za jego sprawą powstało Stowarzyszenie Rodzin i Dzieci Niepełnosprawnych „Światełko”, które zajmuje się pomocą i samopomocą wychowawczą dzieci z różnymi zaburzeniami psychicznymi.
    Częścią działań p. Stanisława jest powołanie Towarzystwa Karkonoskiego, które poprzez wyznaczenie specjalnych tras udostępniło osobom niepełnosprawnym o kulach, na  wózkach i w podeszłym wieku wycieczki górskie.
    Dwa lata temu z inicjatywy p. Stanisława, w teatrze jeleniogórskim, odbył się spektakl Zemsty Alfreda Fredro w wykonaniu osób niepełnosprawnych i znanych jeleniogórskich obywateli. Przedstawienie odniosło ogromny sukces!
    Praca w Sejmiku opiera się na wolontariuszach. Prawą ręką p. Stanisława, wzrokiem i kierowcą jest jego żona, również  wolontariuszka.
    Stała walka z władzami, które obiecują znacznie więcej niż mogą zrealizować, zmusza do konsekwentnego ale i dyplomatycznego działania. Mimo wielu trudności p. Stanisławowi udaje się realizować zamierzenia i być otwartym na nowe zadania.
 Anna Laddy Widajewicz